Stolica Portugalii – Lizbona, która przyciąga turystów z całego świata. Dlaczego? Co warto zobaczyć? Czy warto kupić kartę Lisboa Card? Zapraszam do relacji, w której postaram się odpowiedzieć na te pytania, a przy tym podzielę się swoimi zdjęciami i praktycznymi informacjami.

Do Lizbony przylecieliśmy późnym wieczorem liniami Wizzair. Od razu, na lotnisku kupiliśmy karty Lisboa Card, o których opowiem w dalszej części artykułu. Aby dostać się do centrum mogliśmy wybrać metro lub skorzystać z Ubera. Wybraliśmy drugą opcję ze względu na wygodę, bagaże i godzinę przylotu. Koszt przyzwoity około 8 euro.

Lisboa Card

W Lizbonie karta wręcz obowiązkowa. Na wielu blogach można przeczytać, że czasami nie warto, a dodatkowo nie pozwala na ominięcie kolejek. W naszym przypadku była bardzo pomocna i pozwoliła na omijanie kolejek. W trakcie zwiedzania najważniejszych atrakcji stały specjalne automaty do których wystarczyło przyłożyć kartę i wejść bez stania w kolejce. Nie mam pewności, czy w szczycie sezonu zadziała dokładnie tak samo, ale w Czerwcu zrobiła robotę. Dużym plusem karty są przejazdy pociągami, co pozwoli na podróż do Cascais i Sintry.

Koszt karty wynosi około 42 euro za 72 godziny, 48h za 34 euro, a 24h za 20 euro. Czy się opłaca? Próbując przeliczyć wszystko może być różnie, ale brak stania w kolejkach i wygoda doskonale tę różnice wynagrodziły.

Korzyści Lisboa Card

  • Darmowe autobusy, tramwaje, pociągi podmiejskie i windy
  • Możliwość skorzystania z windy na Santa Justa.
  • Zwiedzanie najważniejszych atrakcji takich jak: Klasztor Hieronimitów w Belem, Torre de Belém, Pałac Narodowy i inne.
  • Zniżki i rabaty od 10% do 50% na mniej popularne atrakcje.

Więcej szczegółów na temat karty można przeczytać w tym artykule: Lisboa Card – karta turystyczna w Lizbonie

Zwiedzanie Lizbony – Dzień 1

Warto zastanowić się, jak rozłożyć zwiedzanie Lizbony. Najbardziej popularnym sposobem jest zwiedzenie poszczególnych dzielnic w ciągu jednego dnia, a kolejnych następnego. Dzięki temu ma się pewność, że w pełni wykorzystało się potencjał danego miejsca. Polecam jednego dnia wybrać się do dzielnicy Alfama, a przy tym pochodzić po dzielnicy Bairro Alto. Kolejnego dnia można wybrać się do Belem, gdzie znajdzie się takie atrakcje jak Pałac Narodowy, Klasztor Hieronimitów w Belem i Torre de Belém. Tego dnia może wystarczyć czasu, żeby wsiąść w pociąg i wybrać się do Cascais, co bardzo polecam.

Dzielnica Alfama i Baixa

Perfekcyjna dzielnica z wyjątkowym, historycznym klimatem, która pozwala na to, żeby się nieco zagubić. Niesamowicie trudno podążać w tym miejscu według wytyczonej trasy, bo wszystko jest zaraz obok siebie. Sporo podejść do miejsc widokowych i dużo chodzenia. Czasem można szybko wskoczyć do tramwaju, żeby gdzieś w miarę szybko podjechać.

Alfama jest najstarszą dzielnicą w Lizbonie. W średniowieczu, w okresie panowania Maurów obszar ten stanowił centrum miasta. Stąd też średniowieczny klimat tego miejsca, wąskie uliczki, małe placyki, a przy tym sporo architektonicznych zabytków. W Alfamie cieszą oko małe detale, przeróżne płytki na ścianach, a nawet portrety rdzennych mieszkańców.

Panteon

Spacerując po Alfamie warto zajrzeć do Panteonu. Ogromna budowla z XVII wieku, której budowa trwała 284 lata. Biała kopuła sprawia, że z wielu miejsc można zwrócić na niego uwagę.

Jeśli masz szczęście i znajdziesz się w tym miejscu we wtorek lub w sobotę, to będziesz miał okazję uczestniczyć w znanym Targu Złodziei, czyli Feira da Ladra. Dzięki Lisboa Card do środka budynku można wejść zupełnie za darmo. W środku można podziwiać białą kopułę od wewnątrz, są również pomieszczenia, gdzie pochowano wielu Prezydentów Portugalii.

Praca do Comercio

Właściwie Plac handlowy, który wydał się najbardziej popularnym miejscem w całej Lizbonie, ilość turystów imponuje, czemu w ogóle się nie dziwie. Przejrzyście, czysto i po prostu bardzo pięknie. W tym miejscu Lizbona witała wielkich podróżników powracających z wypraw morskich.

Głównymi elementami placu jest pomnik Józefa I oraz Łuk triumfalny, Rua Augusta na którego szczyt można wjechać. Po bokach placu znajduje się Ministerstwo Sprawiedliwości oraz najstarsza kawiarnia w Lizbonie z 1782 roku. Jeśli lubicie tłumy, turystyczny klimat, to na pewno warto usiąść na chwilę pod pomnikiem, czy też pospacerować pod łukiem triumfalnym.

Zaraz obok placu jest kilka innych ciekawych budynków, takich jak np. Câmara Municipal de Lisboa (Rada miasta), więc nic tylko spacerować i zastanowić się, który mógłby nas zainteresować na tyle, żeby wejść do środka.

Będąc w tym miejscu obowiązkowo trzeba zahaczyć o kilka punktów widokowych. Zajrzeliśmy do Zamku św. Jerzego, który okazał się być dodatkowo płatny (10 euro za dorosłą osobę, 5 euro bilet studencki). Widok z tego miejsca był świetny, ale nie wiem, czy w pełni jestem w stanie polecić tę atrakcję, biorąc pod uwagę dodatkowe koszty.

Bairro Alto

Kolejną dzielnicą, którą zdecydowaliśmy się zobaczyć, było Bairro Alto. W tym miejscu mieszka sporo Portugalczyków, więc można przyjrzeć się temu, jak mieszkają. Życie w tym miejscu rozkręca się nocą, gdzie z łatwością znajdzie się kluby i puby.

Obowiązkowo trzeba się przejechać tramwajem 28, jedzie powoli i często się zatrzymuje, ale dzięki niemu można zatrzymać się przy Sao Bento Palace, czyli przy portugalskim parlamencie. Do środka nam się nie udało wejść, ale przynajmniej zdjęcie się udało :).

Uliczki w Bairro Alto są bardzo klimatyczne, ale nie ma w tym miejscu zbyt wielu zabytków, w zamian odwiedzić można dla przykładu Atelier Museu Julio Pomar, gdzie znajduje się kolekcja rzeźb, obrazów i rysunków. Miłośnicy kościołów, którzy lubią oglądać przepych w tego typu budynkach mogą się wybrać do kościoła Św. Rocha.

Festiwal w Lizbonie –  Festas de Lisboa

Jeśli zastanawiałeś się co robią na moich zdjęciach kolorowe girlandy, to już wyjaśniam. Otóż co roku w czerwcu w Lizbonie trwa festiwal, który jest pełen sardynek, kiełbasy chorizzo z grilla i wina sangria. Przed przylotem o tym festiwalu nie mieliśmy pojęcia, więc byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni.

Festiwal trwa cały miesiąc i większość wieczornych imprez jest zupełnie bezpłatna. Czekają koncerty lokalnych zespołów i mnóstwo straganów, grilli i miejsc do siedzenia. Muszę przyznać, że Portugalczycy potrafią się bawić, więc w pełni polecam!

Zwiedzanie Lizbony – Drugi dzień

Drugiego dnia chcieliśmy zobaczyć przede wszystkim dwie, jedne z najpopularniejszych atrakcji w całej Lizbonie, mianowicie Torre De Bellem oraz klasztor hieronimitów. Mieliśmy olbrzymie obawy, czy aby na pewno uda nam się wejść bez kolejki, które okazały się zupełnie niepotrzebne dzięki karcie Lisboa Card. Były kolejki, ale nas one nie dotyczyły :)

Dzielnica Belem słynie przede wszystkim z atrakcji związanych z erą wielkich odkryć geograficznych. Warto pomyśleć o skorzystanie z aplikacji mobilnej i wypożyczeniu hulajnogi na czas w tym miejscu, bo jest sporo przestrzeni.

Klasztor Hieronimów – Jerónimos Monastery

Budowę klasztoru rozpoczęto jeszcze w XVI wieku, a jej zakończenie miało miejsce 150 lat później. Budowla jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Klasztor zaskoczył przede wszystkim tym, że olbrzymia kolejka prowadziła do Muzeum Archeologicznego, które nie zrobiło na mnie wrażenia. Całość prezentuje się przeciętnie. Tuż obok, w tych samych budynkach znajduje się Muzeum Morskie, którego zwiedzenie może zająć nawet 2 godziny.

Dodatkowo można złożyć wizytę w Kościele Church Santa Maria de Belém, które może się podobać ze względu na surowy, zachowawczy klimat tego miejsca.

Uwielbiam drobne elementy, tutaj również się znalazły. Oczywiście Azulejos, a przy tym szkic ze ściany, który przypadł mi do gustu.

Torre De Bellem

Budynek, który swoją prostotą i urokiem udowadnia, że nie tylko rozmiar się liczy w architekturze. Ma w sobie coś co rozkochuje turystów. Wieża pochodzi z 1519 roku i jedyną w pełni zachowaną budowlą w tzw. stylu manuelińskim.

Wieża miała w swoim czasie wiele ról, służyła jako system ochrony ujścia rzeki Tago do Ocenau Atlantyckiego, jako latarnia morska, koszary, punkt poboru opłat od statków wpływających do Lizbony, czy też jako więzienie.

Dodatkowe atrakcje warte uwagi

  • Obok Torre Bellem znajduje się Pomnik odkrywców, polecam spacer wzdłuż rzeki.
  • Wizyta w Katedrze Sé.
  • Zjeść Pastéis de Belém, ponoć najlepsze obok klasztoru Hieronimów.
  • Spróbować Ginja, czyli 19-procentowa nalewka z wiśni z dużą ilością cukru.
  • Oceanarium w Lizbonie, największe w Europie.
  • Przejażdżka Cable Car, które znajdują się tuż obok Oceanarium.
  • Santa Justa Lift, czyli winda z poniższego zdjęcia. Byliśmy obok, zrobiliśmy szybkie zdjęcie i poszliśmy dalej. Zbyt długa kolejka sprawiła, że nie skorzystaliśmy z tej atrakcji.

Podsumowanie

Lizbonę w pełni polecam! Idealna na długi weekend, gdzie ceny samolotów Wizzair mogą być naprawdę atrakcyjne. Ze względu na turystów polecam okres poza sezonem. Czerwiec i Wrzesień mogą być perfekcyjnym terminem. Lekki wiatr i idealna temperatura na zwiedzanie miasta, bez zbyt dużych upałów, które nabardziej zachęcają do leżenia na plaży.

Swoją drogą artykuł wyszedł naprawdę długi. Dajcie znać, czy Wam się podoba taka forma artykułów, co mogę poprawić i zrobić lepiej. Postaram się zastosować do wszelkich rad, tak aby jeszcze bardziej zwiększyć jakość własnych materiałów.

Author